Grały nasze drużyny młodzieżowe

Rocznik 2004/2005 nadal zwycięski

W sobotę  rocznik 2004/2005 rozpoczął rundę rewanżową meczem z Olimpic Gdańsk. Mecz pod naszą kontrolą, choć z chwilami przestoju, ale w pełni zasłużone zwycięstwo 3:1. Trochę zabrakło też szczęścia w niektórych sytuacja m.in dwie poprzeczki. Widać jeszcze, że  drużyna ma mało grania na boisku i nie wszystko w pełni było realizowane według założeń trenera, ale pochwalić należy naszych zawodników za reakcję po stracie bramki i szybką odpowiedź na trafienie przeciwnika.
Bramki zdobyli dzisiaj 40′ Mateusz Wasielewski, 53′ Nikodem Bieńkowski, 79′ Mateusz Szymański, ale na pochwały zasługuje w równym stopniu cała drużyna. Brawo chłopcy.

Rocznik 2002/2003 Junior młodszy

Gorzej spisała się drużyna Juniora młodszego naszego klubu – rocznik 2002/2003. W rozgrywanej awansem kolejce , w której przeciwnikiem był AP Bałtyk Gdynia rozegraliśmy mecz, który zakończył się klęską 1:8 choć w pierwszych minutach zaskoczyliśmy gospodarzy i zdobyliśmy ładną bramkę. Na pewno nie pomógł drużynie poważny uraz pierwszego bramkarza Grzegorza Kozłowskiego. Z minuty na minutę było w meczu co raz gorzej, przeważały indywidualne błędy, po których traciliśmy kolejne bramki. Drużyna ma kilka kontuzji i dzisiaj uzupełnieniem składu było 3 grających chłopców z rocznika 2004, czyli młodszych o dwa lata od naszych przeciwników. Bramkę dla naszego zespołu zdobył 16′ Dawid Nonna.

Rocznik 2007

Biorąca udział w rozgrywkach Gdańsk: D2 Młodzik Grupa 3 drużyna, którą od tygodnia prowadzi nowy trener Adam Kozłowski, doznała porażki na własnym stadionie z SAP Sopot 0:1, tracą bramkę w ostatnich minutach spotkania. Szkoda, bo mecz był bardzo wyrównany i zarówno nasza drużyna jak i goście mieli kilka sytuacji do zdobycia bramki. Tak naprawdę drużyna z dnia na dzień, przez działania niektórych osób – notabene deklarujących przywiązanie do barw klubowych i do historii klubu – jest osłabiana odejściami z dnia na dzień i nikt nie jest w stanie przewidzieć w jakim zestawieniu personalnym przystąpi do następnego meczu.